Cytat:W ostatnim poście Bogdana zawartych jest ok. tuzina pytań.
Marku - były to raczej sugestie, no może pobożne zyczenia do Pani Małgorzaty.
Cytat:nie ugaszę aż takiej ciekawości i mam nadzieję, że .. nie zrobi tego też Pani Niemen pisząc biografię męża.
Dlaczego nie oczekuję, że Małgorzata Niemen napisze biografię Niemena ?
Doszliśmy juz wcześniej do konkluzji, że nie musi to być koniecznie biografia męża, ale np. autobiografia, lub książka wspominkowa, luźno traktująca sprawy
twórczości i życia
Niemena, napisana w konwencji poszerzonych i głębszych wypowiedzi, niż te, zawarte dotychczas w różnych kolorowych pismach. Zawsze jednak z
Niemenem w tle, bo inaczej nie da się rzetelnie opisać swoich wspomnień, nie zahaczając o problem wybitnego twórcy, a przy tym męża. Nawet taka forma, potraktowana z należytym pietyzmem i w zgodzie z
faktami, dałaby każdemu fanowi Czesława, ciekawy materiał do przemyśleń. Ty wprawdzie stoisz na stanowisku, że jest to mało realne, a wręcz niemożliwe.
Cytat:Ano dlatego, że taka książka byłaby opowieścią o człowieku, ale nie biografią artysty.
A mnie przede wszystkim interesuje wpływ życia na twórczość i sama twórczość.
Widzisz sam, że jednak, aby ten wpływ życia na
twórczość przeanalizować, trzeba to życie poznać. Wszelkie niuanse, perypetie, stan ducha Czesława, jego myślenie, domową atmosferę, sprzyjającą twórczemu myśleniu, krąg przyjaciół jakimi się otaczał...
Cytat:(...) pani Niemen przyznała, że nigdy nie była fanką Cz. Niemena.
Nie znaczy to jednak, że tej
twórczości nie ceniła. Byłoby to nawet dziwne.
Zbyt mało wiemy od niej samej na ten temat.
Ponadto tę opinie wyraziła, jeśli dobrze pamiętam, gdy zapytano ją o czasy, jeszcze sprzed poznania z Czesławem, zaprzeczając tym samym, krążącym plotkom. Miało to znaczyć, iż jej związek był, dla niej samej, zaskoczeniem, bo nie wynikał z przypisywanego jej, tu i ówdzie, rzekomego
faktu uwielbiania dla gwiazdy estrady. To nie ona była jedną z tych tysięcy fanek, które pisały do swego idola listy z wyznawaną w nich miłością i nie ona przynosiła za kulisy kosze kwiatów z perfumowanymi liścikami.
Mówi rzadko, ale czasem jednak wspomina, jak Czesław próbował ją wciągnąć w zagadnienie, w poznanie i uwrażliwienie na poezję. Tak mówiła choćby wówczas, gdy odbierała na KUL-u nagrodę dla Czesława.
Spodziewałbym się więc takiej szerszej wypowiedzi wspominkowo-analitycznej. Czy Panią Małgorzatę na to stać? Należy wierzyć, że tak.
Jest poważną osobą po ciężkich doświadczeniach i ma z pewnością wyrobione zdanie na temat swego życia. To dojrzała kobieta, z bagażem doświadczeń i własnych przemyśleń i chyba ma coś ciekawego do przekazania nam, a innym coś do udowodnienia.
Cytat:Wiemy też, że z powodzeniem wykonuje swój zawód, ma swoje pasje i sporo problemów związanych z prowadzeniem spraw męża. Stąd zrozumiałe, że kilka znanych i godnych zaufania osób zadeklarowało swą pomoc. Taką pomoc odrzucono i dlatego zamiast płyt z niepublikowanymi dotąd nagraniami otrzymujemy tylko coraz to nowe zastrzeżenia.
Takie jak te sygnalizowane we wspomnianym
wywiadzie dla Gazety Lubuskiej (z 11 VI 2005r.)...
M.N. : „- To ledwie cząstka różnych historii, które składają się na lekcję wiedzy o człowieku, jaką odebrałam przez ten trudny dla mnie rok. Zaczęła się już na pogrzebie. Jeden z muzyków uznał, że to dobra okazja do promocji swojej świeżo wydanej płyty...”
Na pogrzebie, niestety, nie byłem, ale skoro coś podobnego miało miejsce, że ona w głębokiej żałobie dostrzegła takie szczegóły, nie należy dziwić się takiej postawie. Miała prawo, w tych trudnych dla siebie momentach, tak to odebrać i zapamiętać. Uczucia ludzkie i wrażliwość każdego z nas jest nieco inna. Inna Twoja Marku, inna moja, a zupełnie inna jej.
Cytat:Czy wpadlibyście na to, że chodziło o Bogu ducha winnego Jo.Skrzeka ?
Tak pięknie zagrał Czesławowi... Po pogrzebie ów nieszczęśnik podarował pani M.Niemen nagranie „Epitafium dla Cz.Niemena”. Do tej pory utwór nie został wydany, więc musiała to być płytka demo z oryginalną okładką. Promocja niewydanej płyty ?!
Nie mam powodów do przypuszczeń, że Józef Skrzek, ofiarowując jej swe nagranie demo, miał złe intencje. Raczej przekonany jestem, że było wręcz przeciwnie. Ale raz jeszcze powtórzę - czy był to najszczęśliwiej wybrany przez niego moment?
Chciał dobrze. Wyszedł zgrzyt, jakieś niezrozumienie intencji. Ale wejdź Marku w kontekst tej sytuacji - tutaj urna z prochami, wielka tragedia, a obok osoba z płytą w ręku, ofiarowana wprawdzie, jako wyraz osobistej więzi i wsparcia, tylko czy był to ten właściwy moment na taką formę wspólnego przeżywania tragedii małżonki?
Cytat:Ilu podobnie potraktowanych muzyków i fanów przybyłoby po książkowej porcji wspomnień ?
Znowu tego nie wiemy. Należy dać szansę sprawdzenia tak postawionego przez Ciebie pytania, co by było, gdyby? Jest inny czas, inny odbiór rzeczywistości, upływ czasu stonował emocje.
Dzisiaj mamy zupełnie inną sytuację. Nie mówmy "nie", zanim cokolwiek jeszcze się nie wykluło!
Cytat:Spójrzmy- jak wyglądają relacje Pani . z miłośnikami muzyki NAE.
M.N.:"Zostałam z tym sama, ale są wokół mnie osoby przychylne, wspierające. Muszę tu powiedzieć o ogromnej sile miłości fanów Czesława. To są wspaniali ludzie, niezwykle wytrwali w działaniu."
Pięknie o nas powiedziała. Czego chcesz więcej?
Lepszej cenzurki bym nie oczekiwał, a ta jest i tak na wyrost.
Cytat:Ku utrapieniu Pań wytrwaliśmy w tym działaniu (forum, zloty, spotkania, audycje), choć nie jesteśmy już wspaniali, bo ośmieliliśmy się przekonywać Panią Małgorzatę do podjęcia działań w specjalnym (...), a pan Tadeusz ośmielił się zmienić projekt okładki swojej książki, a później wykopał w archiwach kilka nagrań, z którymi Panie nie mają pomysłu, co dalej robić...
Nie znam szczegółow umowy między
Tadeuszem Sklińskim, a Paniami na tyle, by to komentować. Należałoby znać racje i relacje obu stron.
Tego wymaga każde dociekliwe i starające się rozstrzygnąć zaistniałe spory, wydawanie ostatecznych opinii i osądów.
Natomiast kluczenie i zwodzenie oraz przesuwanie w czasie tego, o czym traktuje wymiana zdań z Pania Małgorzatą na Forum w tzw. Liście otwartym - przyznam nie rozumiem również. Tu się z Tobą zgodzę, bo nie widzę racjonalnych przesłanek, stojących za odwlekaniem i przesuwaniem terminów wydań dorobku
Niemena na bliżej nie sprecyzowaną przyszłość.
Cytat:Chyba nic nie usprawiedliwi człowieka, który podał Paniom . na tacy kompendium wiedzy o artyście : z tak obszerną dyskografią, wykazami nagrań, programów telewizyjnych i koncertów. Wiedzą teraz, co mają w radio zastrzegać bądź zabraniać emitować...
Wszystko go usprawiedliwia! Zrobił kawał dobrej roboty i chwała mu za to.
A co do zastrzeżeń emisji nagrań na antenie radiowej - chciałbym również przeczytać wyjaśnienia i logikę tego postępowania.
Cytat:Rok temu można było przeczytać o pełnym poświęcenia panu T. Sklińskim, który „wie o twórczości Niemena chyba więcej niż ja.” Zdziwiło mnie wtedy słówko „chyba”...
Ludzie czasami mają nawyk mówienia jakiegoś słowa bezwiednie.
Na przykład znane powszechnie z historii literatury - "Mocium panie"
A może to "chyba" - nie było wiernym przekazem wywiadu?
Z pewnością są pośród fanów, którzy zaskakują wiedzą na wyrywki, jak nie przymierzając, uczestnicy z programu "Jaka to melodia", którzy po jednej nutce wiedzą o co chodzi.
Ale tak już jest i nie oczekujmy, że rodzina skupi się na takim traktowaniu wiedzy o
twórczości męża i ojca. Każdego "kręci" coś innego. Ważne jednak, aby nie tworzono zapory, nie budowano muru między sobą, bo do niczego sensownego to nie doprowadzi. To należy sobie uzmysłowić w pierwszej kolejności. My to wiemy, przekonujmy więc dalej spadkobierców. Nic innego w zaistniałej sytuacji (jednak dość sporego pata) nie pozostaje.
Cytat:Nawet zawodowy literat z zawiłymi meandrami twórczości Cz.Niemena sobie nie poradzi. Pozostanie obraz artysty bez twórczości, albo skrzypiące frazesy, błędy i mało wnikliwe opisy...
Marku trochę więcej optymizmu i wiary. Wszak ona góry przenosi.
Nie patrz na wszystko w czarnych barwach. Czasami warto ubrać różowe okulary. Rzeczywistości nie zmieniają, jednak dają nadzieję i napawają nas otuchą na lepsze jutro.
Cytat:W wypowiedzi dla "Zwierciadła" (...)
M.N. : "Z bliższego mi podwórka podziwiam (i nie tylko ja) postawę Cz.Niemena. On w dialogu z publicznością był zawsze sobą, choć niejednokrotnie wytykano mu, zwłaszcza w dalszej jego drodze twórczej, nie naginanie się do gustów innych."
Pewnie młode czytelniczki "Zwierciadła" będą usatysfakcjonowane, ale na pewno nie prawdziwi miłośnicy muzyki NAE... Jest to opis zbyt naskórkowy.
Też o tym wspominałem, sugerując zatrudnienie zawodowego literata i konsultantów, znających na wyrywki biografię i muzykę
Niemena.
Cytat:
Oczywiście Panie Niemen nie naginają się w żaden sposób do oczekiwań miłośników muzyki Niemena i są z tego bardzo dumne. Dwa utwory wydane w ciągu czterech lat !
Nie naginają się - wszyscy to widzimy. Ale nie wiemy czy są z tego dumne.
Marku, wiesz dobrze, że nie pochwalamy takiej "polityki" propagowania
twórczości Niemena i chcemy jej zmiany. Jak to osiągnąć? Oto pytanie zasadnicze.
Sa zloty, spotkania elitarne, mniej elitarne, petycje, listy otwarte, audycje radiowe i TV, bierzemy się "za czuby", broniąc swoich racji w dyskusjach forumowych, kolekcjonujemy, wymieniamy się informacjami... Robimy wszystko, jak należy.
Kolej na podobne zaangażowanie drugiej strony. Róbmy swoje. Krople ponoć drążą skałę.
Cytat:Nie oczekuję od Pań . nic nie wnoszących opowieści, obietnic i wywiadów.
Znowu swoje! Żądaj, proś, dyskutuj, polemizuj, złorzecz.
To ma sens i w końcu musi przynieść opamiętanie i rozsądne działania Pań
Niemen.
Przecież to są osoby myślące, choćby kategoriami marketingowymi.
Same w końcu dostrzegą nieracjonalność takiej postawy na "nie".
Cytat:Ciągle czekamy na wydania dzieł muzycznych, poezji, dzienników i prac plastycznych.
Nie przyjmuję do wiadomości wymówek w rodzaju tej dla Kuriera Szczecińskiego (z 23 II 2007r.):
M.N.: „ - Chciałabym przybliżyć ludziom nie tylko jego nagrania, ale również wiersze i felietony. Niestety widzę, że w Polsce wielką zagadką i niewiadomą są takie terminy jak prawo autorskie, czy prawo do wizerunku.”
W koło Macieju.
Jeszcze trochę cierpliwości. Wszyscy mamy dylematy i dojrzewamy do decyzji. Skoro ten temat jest poruszany - spadkobiercy również. Jesteśmy bliżej finału.
A czy chodzi ci o rok, dwa, trzy..., skoro czekamy już prawie 3,5 roku?
Cytat:Do tej pory nie dopięto formalności związanych z wydaniem „41 potencjometrów Pana Jana”.
Czy ktoś w Polskim Radiu wie coś o genezie utworu i o jakim Panu Janie mowa w tytule..?
I czy Panie Niemen takie kwestie w ogóle obchodzą ?
Skoro nie wiedzą, to się dowiedzą.
Napisz o tym na forum i wszystko będzie jasne - dla wszystkich. Również dla ludzi z PR.
Cytat:Powoli przestaję się łudzić...
Dobrze, Marku, że ten proces jest powolny, bo jednak nie zamyka ostatecznie nadziei, ta umiera wszak na końcu.
Cytat:Na szczęście jest jeszcze czas na refleksję, bo jak pani Małgorzata wyznała w wywiadzie dla „Kuriera Lubelskiego” (z 26 V 2006r.) :
M.N. : „Unikam zwierzeń. Nie dojrzałam jeszcze do tego, żeby wyczerpująco opowiadać o relacjach Czesław – ja. Może kiedyś dojrzeję."
No widzisz. Jak chcesz to potrafisz. Dostrzegasz jednak jakieś swiatło w tym tunelu. I niech ono Cię prowadzi - ku jaśniejszej przyszłości.
Ciebie i nas wsystkich.
Oby nie był to jednak posępny marsz żałobny z "Bema pamieci...".